!DUBA!LANDiA!
czytajcie od dołu do góry i od prawej do lewej!
/\/\. |
|
2008 maj 23 /\/\
Dzisiaj playa de Dubaya była wizytowana na piechotę w klapkach. W tle na drugim zdjęciu znany hotel siedmio-wielbłądowy. Woda Morza Arabskiego* ma temperaturę zupy ogórkowej kolor turkusu i podobną do zupy konsystencję. A ludzi full. O co im chodzi? Tu nic się nie dzieje, nieludzko gorąco. Przydał by się tu full light, ale to skończyło by się szybkim aresztem i deportacją. Mają tu politykę zero tolerancji...
* Pamiętajcie - to jest Morze Arabskie, nie Zatoka Perska!!! Są czuli na tym punkcie. Swoją drogą niedaleko morza widziałem rezydencję o nazwie Ocean View, może planują zmienić nazwę na bardziej okazałą? Ocean Emiracki? Albo rezydencja miała faktycznie dobrą widoczność na jakiś ocean... (niech czytający to geografowie tu odpowiedzą na jaki?)



/\/\. |
2008 maj 22 /\/\
Dubai to też miasto kontrastów, osobnik /\/\. wybrał się pewnego czwartku (który tutaj jest realnie piątkiem) w samo południe z poleconą misją w stronę mekki w okolice meczetu - o rzut beretem (obciążonym) oddalonego od miejsca pracy i zastał tam całkiem inny, intrygujący i prawdziwy dubajski świat:








Czy widzicie podobieństwo Maarhiba (z lewej) do kolegi Michała W. (pytam tych, którzy znają Michała W.) ? Wykapany islamski Wypi ;)

/\/\. |
2008 maj 22 /\/\
Dubai to jeden wielki boom budowlany. Zasoby ropy się kurczą, zresztą nigdy nie mieli jej tu tyle ile ma odległe o godzinę drogi AbuDhabi (najbogatsze miasto świata). Dubai wzbogacił się głównie na handlu perłami, teraz plan na przyszłość to biznes i turystyka. Zerowe podatki i inne ułatwienia przyciągają firmy z całego świata. Turystów mają za to przyciągnąc najwyższe budynki świata, plaże, sporty wodne i miejskie życie w hi-endowych klubach. Ceny mieszkań i wynajmu poszybowały w ciągu ostatniego roku tak wysoko, że nawet najbardziej obrotni ekspaci muszą solidnie rozbić skarbonki, żeby sobie wynająć skromny i tani 2 pokojowy 100metrowy apartament za 3 tys euro/mies. Jest teoria, że te ceny nakręcają pośrednicy nieruchomości, mówiąc wszystkim, że mieszkania szybko znikają i trzeba się decydować już i kupować już. I ludzie kupują - szybko i już - i popyt jest nakręcony. Wariactwo.



Poniżej Burj Dubai - budowa idzie ekspresowo, doszli już chyba do 700 metrów, tego przerośniętego palika nie da się nie zauważyć, jest widoczny zewsząd - wyjęty ze skali poza ramkę. Obecnie inwestorzy tego kolosa mają trochę stresa, bo już na deskach kreślarskich jest projekt jeszcze wyższej wieży w Kuwejcie. Może będą podwyższali w ostatniej chwili?

Poniżej, po lewej stronie budynek Sera Fostera - Index Bldg. Ser ułożył swoje klocki już na wysokość 280m i ciągnie dalej! Sam budynek ciekawy - bo zdecydowano wystawić całą konstrukcję na zewnątrz - w postaci przypór. Daje to czystą przestrzeń bez wielu kolumn w środku i jednocześnie podpory na zewnątrz przysłaniają nieco bezlitosnego słońca.


W tej chwili proporcja emiratczyków do ludności napływowej to 1:6. Na budowach są robotnicy z Indii, Bangladeszu, Pakistanu - dojeżdżają codziennie autobusami z osiedli pod miastem. Pracują na budowach na długich zmianach i w strasznym upale - pewnie jak jedni padają to przychodzą następni robić. Są tu również takie nacje jak Filipińczycy, Indonezyjczycy i Srilanczycy - wszystko to wymieszane w sosie amerykańsko-angielskim, angielski jest w istocie językiem biznesowo-urzędowym. Nie da się też nie zauważyć obecności Rosjan, którzy ponoć przywożą tu swoje dzieńgi w walizkach... Jednym słowem tygiel jak w Nowym Jorze, ulice jak w LosAngeles a klimat jak... nie ma chyba porównania, to jest jedno z najcieplejszych miejsc na świecie.


Po lewej w tle pierwszy wieżowiec dubajski - Trade Center, po prawej budowa dubajskiego metra naziemnego widziana z perspektywy dubajskiego porannego korka ulicznego. Leci wzdłuż całego miasta (i metro i korek ;), mają rozmach szejkasyny...

/\/\. |
2008 maj 21 /\/\
Uwaga , uwaga ! Przerywam audycję, żeby nadać komunikat specjalny numer 1 ! Otóż Pepeś i Wypi poprosili mnie, żebym robił gęsto fotki konkretnych fureczek. Kupili tym samym, przysłowiowego kota w worku i wpadli jak śliwka w kompot, bo nie określili się dokładnie jakie fury, kiedy i jak mam uwieczniać, hehe ;).
Zatem będzie konkurs - niech miłośnicy motoryzacji otrzepią się z warszawskich wiosennych liści i zgadują, co to za modele, czekam na komentarze, a oto zawodnicy:




/\/\. |
2008 maj 21 /\/\
Znajdujemy się obecnie w rewirze mieszkalno-wypasieniowym Dubai Marina. Po bezlitosnym, 42stopniowym upale w ciągu dnia nastał "chłodny" majowo-szejkowy wieczór. Jest godzina 19:30, 33stC, ~65% wilgotności, rdzenni emiraci wyciągają kożuchy z szaf, a prawdziwi ekspaci dopiero wtedy się odrestaurowują i zaczynają nawet trochę grasować po okolicy...



/\/\. |
2008 maj 20 /\/\
Marhaban everyone!
Osobnik /\/\ironem zwany, obładowany z każdej możliwej strony solidnym bagażem podręcznym (ta cała nienawistna elektronika go kiedyś zje, a na pewno solidnie wykrzywi mu kręgosłup), wylądował szczęśliwie w Emi(g)ratach.
Koła tureckiego samolotu o różowo-seledynowym wnętrzu (aż zgrzytały zęby) i niebieskookich blondynowych stiuardesach* (wtedy zęby się suszyły) dotknęły płyty lotniska Dubai Intl. ok godziny 2 w nocy. Wiza wjazdowa została mu wydana, 3 godzinna lekcja pokory dla świata islamu została odstana w kilometrowych kolejkach po różne stemple, podpisy i skany dna oka (sic!). W celu dopełnienia formalności i upodlenia tegoż osobnika już do cna, zostanie mu jeszcze napromieniowana klatka piersiowa i zostanie przeprowadzony teścik na obecność pewnej marki obuwia sportowego, ech...
- Is that all ? - spytał /\/\. brodatego, śniadego urzędnika odzianego w białą kufijję i długą dżalabijjię . - Yes, that is all . - Szukran - powiedział na to /\/\. bo w samolocie przeglądał niezobowiązująco rozmówki polsko-arabskie . - Dobry, Dobry! - odparł urzędnik z szerokim uśmiechem od bokobrodu do bokobrodu. Pierwszy kontakt dokonany i respekcik otrzymany, pomyślał /\/\. zaliczając całe zdarzenie na plus, mimo że była piąta rano, do hotelu miał jeszcze kawał, a koło 11-12 wypadało by zawitać w pracy...
* blondyny tureckie? - bez sensu.
/\/\. |
|
|
http://miroslawski.net
k.miroslawski@vp.pl
http://picasaweb.google.com
|