2008 czerwiec 19 /\/\
Londyńska mgła* w Dubaju trzyma się już drugi tydzień.
Mgłę zaimportowali tu ekspaci rodem z Londka, przyciągneli ją za sobą samolotami British Airways oczyszczając tym zabiegiem niebo nad Londkiem do nieskazitelnej niebieskości i zanieczyszczając wszystkie dubajskie perspektywy do burej białości. Oczywiście krajobraz miejski zaczął się mglić i ograniczać swoją własną widoczność następnego dnia po tym, jak osobnik /\/\. dostał służbowe zlecenie na wykonanie serii fotografii sylwet wieżowców w centrum miasta. To typowe.
* Londyńska mgła w wydaniu dubajlandzkim składa się z drobnych cząsteczek piasku i kurzu pustynnego. Eefekt wizualny ten sam, tylko skład chemiczny inny.
Zamglenie ma jednak swoje plusy - jest teraz znacznie chłodniej, jakieś 35 stopni w cieniu :). Kurz tworzy warstwę ochronną nie dopuszczającą promieni słonecznych. Jest godzina 15:45. Ten ledwie świecący biały punkcik po prawej stronie słupa to w rzeczywistości słońce. Nie księżyc.

Zanieczyszczone perspektywy Sheikh Zayed Road:


I pięknie zanieczyszczony, osobisty faworyt osobnika /\/\. - Burj Dubai, czyli najwyższy przerośnięty palik w okolicy. W dwóch odsłonach:


Teraz czas przedstawić Dubajskie Sporty Ekstremalne:
1. Przechodzenie przez jezdnię w miejscach niewyznaczonych (wyznaczonych nie ma. 3+2 pasy w jedna stronę x 2 strony = 10 pasów do pokonania, kierowcy widząc pieszego na jezdni przyspieszają i włączają wycieraczki oraz okazjonalnie klakson.


2. Jazda rowerem po mieście stylem dowolnym, byle przeżyć do następnego skrzyżowania.

3. Budowa metra na czas, w tempie olimpijskim. Tutaj całą robotę odwala japońska maszynka do produkcji metra z metra. Czasami coś się zawali, ostatnio jakiś wiadukt albo most, ale tempa nie zwalniają... a most się odbuduje... jeszcze szybciej.


4. Budowa wieżowców na czas w stylu dowolnym, czyli jak kto lubi, byle było ładnie i wyżej niż u sąsiada. Takie Sim City w realu. Tutaj w roli głównej świeży Ser Fostera, czyli Index Building.


/\/\. |