2008____październik____10_________________________________________
Cityscape Dubai 2008: Piękne i Bestie.
Osobnik /\/\. grasował służbowo po największych biznesowych targach architektury i nieruchomości, gdzie, jak się okazało, Piękne Kobiety prezentowały Bestialskie Makiety.
Bo architektura jest tutaj mordowana. Powolutku, ale siłą i ciężarem arabskiego walca drogowego typu Hamm. Przeciągle rozjeżdżane są wszelkie przyjęte zasady jedna po drugiej: proporcje, dobry smak, kontekst - nawet funkcja zazwyczaj kuleje. Tutaj każdy następny postawiony budynek musi być wyższy, wiekszy, cięższy, bardziej skomplikowany i dziwniejszy niż poprzednie zbudowane przez konkurencję. Ikonicznie najikoniczniejszy *. Budynek-koń, budynek-słoń, budynek przekrzywiony pod kątem, budynek obracający się wokół własnej osi, budynek mrugający i strzelający flarami i konfetti w niebo. Do jakiego pseudo-architektonicznego kuriozum jeszcze dojdzie? Jak długo słychać tu będzie bestialskie wycie mordowanej architektury?
" - Szejkowni panowie, jako projektantka z ramienia architektonicznej firmy Mayday Architecture mam dla was niesamowitą propozycję - wieżowiec w formie odwróconego taboretu kuchennego z jedną nóżką bardziej, do tego obciągniętego seksownie pończochami damskimi. Tego jeszcze nie było, co? To się sprzeda jak ostry kebab na cienkim w upalny dubajski dzień! "

" - Emir, kuffah. Mamy problem! - Nie wiem co wybrać, to super świeży pomysł, ale ciągle mi się podoba sąsiednia koncepcja, ta z firmy Katastrofaal Architechtuur , wiesz - cztery stalowo-szklane dżdżownice ze świecącymi czubeczkami, zastygłe w ruchu, jakby wykonywały taniec brzucha... "

" - Tak, to ciężki wybór Ibrahimie, niech Allah nam pomoże! Ja ciągle pamiętam tą śmiałą wizję Złotej Lekko Podpleśniałej Wybebeszonej Kajzerki zaproponowanej nam przez Festivaal Aarchitectas. "

" - Panowie Szejkasynowie! - Nie patrzcie nawet na tamte architektoniczne wybryki nakreślone chyba ręką 5 letnich dzieci! Nasza firma - Padaaka Arkiteekten - ma dla was poważną propozycję nie do odrzucenia... "

" - Hmmm. Czas decyzji. Ok.... Weźmiemy te cztery Dżdżownice.. albo osiem od razu.. dwie Kajzerki, jeden Taboret w Pończosze i trochę z tego ostatniego... "
" - Wybudować od razu, czy zapakować na później? "





Szejk chce, Szejk dostaje co chce. I najlepiej na wczoraj.



Ale... jak głosi stare arabskie porzekadło - raz zaprojektowanemu koniowi w zęby się nie patrzy... Się kupiło, kotrakcik podpisało, dizajnerom przytaknęło? No. To się ma teraz. Wuala.




Drapacze chmur powyżej pewnej wysokości nie są ekonomicznie efektywne, nie zarabiają na siebie. Tkwią za to potem w krajobrazie takie paliki jako symbol petro-potęgi arabskiej i domniemana atrakcja turystyczna na dubajową bezropną przyszłość.


A tutaj Piękne serwowały przekąski i kanapki w formie malutkich projekcików architektonicznych. Takie małe warsztaty kulinarno-architektoniczne*.





A może ten złośliwy komentator rzeczywistości /\/\. nie zna się? I te wszystkie projekty prezentowane tu przez tak Piękne i Modne Panie, są po prostu ostatnim k r z y k i e m mody ***... architektonicznej ???
* Budynek Ikoniczny = (w/g def. /\/\irona) wyjątkowo gęsty i ciężki zbiór punktów w pewnej przestrzeni (albo innej, to nieważne w jakiej), ułożony w formę przypominającą w pewnym stopniu budowlę architektoniczną, który za wszelką cenę chce zamanifestować swoją obecność w tejże przestrzeni (albo innej), mając jednocześnie na celu przyniesienie maksymalnego zysku dla jego szejkownego postawiciela.
** można było zjeść np.: małą przystaweczkę a`la Koolhaasik w postaci kwadratowego żółtego serka, szczypiorku i oliwki wyciętej w kostkę i nabitej na wykałaczkę, lub sałatę wyczesaną porami a`la Frank O`Gehry...
*** Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaarghhhhggghh!!!!!!
/\/\. |